Music

sobota, 6 grudnia 2014

F-Fe Opis historii mojego życia. (tak bardziej ogólnie). Odc.28.Cz.2.

W wiosce Solaris żyją sobie Kora i Leta, pewnego dnia Kora rodzi syna i nazywa go Aeon. Rodzice wiedzieli o zdolnościach i twórczości jeża. Jego umiejętności z roku na rok rosły, był na prawdę wyjątkowy. Urodził się z niebywałą szybkością i precyzją. W tych czasach trwała wojna pomiędzy niebem, a piekłem. Co każdego dnia do ojca Aeon'a przychodziły listy, Chima prosił o oddanie syna do placówki dla wojowników Black Doom'a. Kiedy maluch sączył 10 lat był już znakomitym materiałem na wojownika. Kora martwiła się że Chima w złości zabierze im jedynego potomka, wysłała dziecko na górę, a sama poszła porozmawiać z mężem. Po całej długiej dyskusji doszli do tego że nie oddadzą syna bez walki. Malec w tym czasie wszystko słyszał, nie chciał odchodzić, ciężko było mu zrozumieć że to ostatnie chwile spokoju. Nagle usłyszeli pukanie, z każdą minutą było one coraz głośniejsze. Leta wiedział że to wojsko Chimy, kazał rodzinie się schować, a sam został i walczyć z wrogiem. Kora wymyśliła zabawę w chowanego, aby malec nie bał się. Schowała go w tajnym schowku za szafą, a sama schowała się w środku. Drzwi pękły, z dołu było słychać okropne krzyki i odgłosy bitwy. Gdy Aeon usłyszał otwierające się drzwi szafy postanowił wyjść, był pewien że to jego rodzice go szukają. Raptownie rozległ się strzał, dziecko tak potwornie wystraszyło się huku, że skuliło się w kłębek i czekało. Po 15 minutach wszystko się uspokoiło, słychać było tylko kroki. Mały myślał że to jego tata go szuka i wyskoczył postaci na przeciw. Kiedy Aeon zorientował się że to ktoś obcy zaczął krzyczeć. Czarno- biały ptak z zaskoczenia, aż zemdlał.
Gdy wstał nikogo nie było, zeszedł na górę i zza ściany oberwał patelnią, znów padł trupem na ziemie. Ptak miał dosyć i powiedział że się poddaje, chciał zobaczyć któż tak nabija go w butelkę.
Wystraszony maluch wyszedł z pokoju i spojrzał na przybysza. Wziął z ziemi pistolet i wcelował wprost na ptaka. Nie wiedział że trzyma na prawdę niebezpieczną broń. August, bo tak miał na imię gość, ostrzegł dziecko że to nie zabawka. Kazał mu to odłożyć, puki nie zrobił sobie i jemu krzywdy.
Aeon nie wierzył i cały czas pytał o swoich rodziców. Wiedział że dzięki tej broni dowie się co tak na prawdę się stało. Ptak zdawał sobie sprawę że nie żyją, ale bał się reakcji małego na tą wiadomość. Próbował go uspokoić, ale każdy ruch coraz bardziej denerwował Aeon'a. Biedaczek tak się trząsł że niechcący przycisnął spust i pistolet wystrzelił, na szczęście kula minęła August'a.
Dla ptaka puściły nerwy, wstał wyrwał pistolet z ręki malucha i go popchnął. Jeż zaczął uciekać, ptak oczywiście ruszył za nim. Znalazł go dopiero przy wielkim wodospadzie. August nie chciał krzywdy jeża, bał się że spadnie wprost w dół wodospadu. Kiedy opanował sytuacje Aeon z tego wszystkiego bardzo źle się poczuł, potknął się o kamień i runął wodospadem w dół. Czarno-biały ptak wyłowił go z szalonego prądu rzeki i zaniósł go do swojego domu. Sprawdził stan dziecka i było tragicznie. August nie znał się na medycynie, ale wierzył w moc wiary. Modlił się około 5 godzin, dopiero po tak długim czasie malec się ocknął. Ptak nie widział co teraz ma zrobić, przecież nie zmusi malca żeby się go nie bał. Potrzeba było czasu aby tak na prawdę siebie zrozumieli. Aeon już więcej nie próbował uciekać, August starał się opiekować swoim podopiecznym. Po 2 dniach przyszła do nich Vira, dawna koleżanka August'a. Mówiła coś o przepowiedni, a gdy zobaczyła Neon'a wpadła w panikę. Dobrze wiedziała że to ostatni Neon na ziemi. August opowiedział całą historię ptaszynie.
Ta niosła złe wieści, podobno Aeon'a miał szukać sam Shadow the Hedgehog. Teraz obydwaj wiedzieli jak ważny dla świata musi być ten mały jeż. August postanowił go szkolić, by w przyszłości był gotów wypełnić swoją misje i wykonać przeznaczenie. Aeon'owi bardzo spodobało się nowe towarzystwo. Co tydzień przyjeżdżała do nich Blum, dziewczyna z niebiesko- żółtymi kolcami. Przez następne dwa lata tak właśnie żyli, ale nadchodziły zmiany. Pewnej nocy zapukał do nich przybysz który później okazał się Shadow'em. August z niepewnością zaprosił go do środka. Aeon chętnie rozmawiał z wojownikami, nie wiedząc tak na prawdę z kąt są. August poszedł do kuchni, Shadow wyjął miecz i uderzył nim dziecko. Na szczęście ptak spodziewał się tego wydarzenia i obronił małego mieczem. Zaczęli walczyć, Shadow odepchnął August'a i rzucił się z mieczem na Neon'a. Ten zabłysł i zniknął. Czerwono- czarny jeż myśląc że unicestwił malca odszedł, a ptak jeszcze długo rozpaczał nad stratą swojego jedynego ucznia. Shadow wypełnił swe zadanie i wrócił się do swojej ukochanej Arki. Było tam tajne pomieszczenie zostawione przez Marie (jego zmarłą ukochaną) stał tam list mówiący wyraźnie że jak jeż będzie czuł się gotów może tam wejść.
W tej chwili wszystko się zmieniło, Shadow zrozumiał że Aeon to jego bratanek. Stał w szoku jak nigdy. Rozpaczliwie przeżył całą tajemnice i obiecał sobie że odnajdzie dusze Neon'a i sprowadzi ją z powrotem do życia. Wracając do naszego Neon'a on przeżywa, po prostu teleportuje się na planetę Sonic 'a.  Tam znajduje go Jet i zabiera go do domu. Mały umiera na miejscu, Wave widząc niewinną dusze uruchamia swoją moc. Zamienia się w ognistego Fenix'a. Dzięki niej Aeon przeżywa te ciężkie chwile.....Resztę dowiecie się później. To na razie tylko początek i zapowiedź wspaniałej opowieści. Piszcie i komentujcie czy wam się podoba. Cały czas czekam na nowe postacie więc jak ktoś chce to piszcie swoje propozycje. Serdecznie pozdrawiam Aeon.

3 komentarze:

  1. Cześć !

    W pierw chce ci życzyć spokojnych i wesołych świąt spędzonych w gronie najbliższych tobie osób, ponadto udanego nowego roku oraz dużo weny. Dziękuję za życzenia które zostały mi wysłane przez ciebie :-). Wracając do bloga, nie bywam na nim zbyt często ale zapewniam cię że czytam wszystkie notki w wolnym czasie, ponieważ piszę książkę mam go trochę mniej, twoja opowieść jest intrygująca i czytając ją czekam na ciąg dalszy wydarzeń. Mam nadzieje że wena do nowej wspaniałej opowieści cię nie opuści cię !

    Pozdrawiam : Ulvens 97 ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Historia extra, może ci prześle postać jak wróce z sanatorium a to już w przyszły piątek! ^_^ Czekam z niecierpliwością na następne części, módlcie się o wene na Sonica bo ostatnio wzięła sobie wolne T_T nawet przepisywać się nie chce T_T

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga