Music

sobota, 22 listopada 2014

F-Fe Wyprawa ku przeznaczeniu. Cz.25.Cz.1.

Jutro mieliśmy już być na miejscu, ciągłe wizje nie dawały mi spokoju. Najbardziej bałem się tego że, tym razem nie dam rady uratować świata. Lunar jeszcze tego samego dnia założył mi bransoletę która miała tłumaczyć każde moje słowo. Cieszę się że już każdy mnie rozumiał.
Lunar: I co teraz lepiej?
Sparky: No pewnie...
Lunar: Dlaczego się smucisz, na pewno razem damy rade.
Sparky: Nie martwię się o to...
Lunar: Źle się czujesz?
Sparky: Nie, ja już nie wrócę prawda?

Lunar: Nie wiem, nie potrafię przewidzieć przyszłości.
Shadow: Na pewno mogę ci zagwarantować, że zrobimy wszystko abyś zdrowy i cały wrócił do domu. A jeśli dane jest ci odejść, odejdziemy wszyscy razem.
Sparky: Nie lubi mnie co? Strasznie mi dopiekasz.
Shadow: Myślę że jak polubiłem tamtego Aeon'a to i nie będę miał problemów z tobą.
Lunar: Sorka że wam przeszkadzam, ale musimy ruszać.
Sparky: Już pędzę!
Shadow: Lunar! Jak cała ta afera dobiegnie końca, przypomnij mi żebym cię zatłukł.
Lunar: Nie ma problema...
Shadow: Aha....ok.
W południe doszliśmy do śpiącego stwora. Trochę szybciej niż planowaliśmy, ale za to mieliśmy więcej czasu na obmyślenie planu. Ta cała akcja jakoś mi się nie widziała. Nie ukrywam bardzo się bałem, ale musiałem być odważny. Nawet w połowie nie byłem tak silny jak on. Tej nocy przyśniła mi się Gaja wielki zielony ptak i drzewo życia.

Gaja: Witaj mój mały koleżko. Wyglądasz na zgaśniętego? Coś cię dręczy? Nie musisz się mnie obawiać, jestem wdzięczna że chcesz mi pomóc. 
  
Sparky: Wiem że nie wygram walki. Cały świat na mnie liczy, a ja zawiodę.

Gaja: A może nie musisz z nim walczyć? W każdej istocie jest kawałek dobra. Wybrałam ciebie, ponieważ tylko ty umiesz odnaleźć prawdę i się całkowicie poświęcić.

Sparky: To jest demon śmierci, nie da się go pokonać bez użycia siły. Przecież nie podejdę do niego i go nie pocałuje, a on nie zmieni się w księżniczkę?!

Gaja: On nie jest zwyczajnym potworem, kiedyś był tak jak ty szczęśliwym jeżem. On też nie ma rodziny ani przyjaciół. Opętany przez czarne moce, zamieniony na zawsze w wulkanicznego potwora.

Sparky: Ja...ja nie wiedziałem.

Gaja: Wieże że postąpisz właściwie, kieruj się sercem, a nigdy nie postąpisz źle. Nie daj się pokierować gniewem, to tylko zaprowadzi cię do zguby. Jeśli kiedykolwiek poczujesz się samotny pomyśl o mnie i swoich przyjaciołach. Oni nigdy o tobie nie zapomną, niech dadzą ci moc równowagi.

Gdy się zbudziłem, byłem w szoku. Wszystko musiałem sobie od nowa poukładać. Wszyscy jeszcze spali, ja tak nie do końca zrozumiałem przekaz, ale na pewno gdy dobiegnie mój koniec, właśnie ona mi pomoże. Aeon.

4 komentarze:

  1. Czekam niecierpliwie na pojedynek. chodź nie wiem jak go pokonają bez użycia siły ale to już zostawiam tobie ;-) PS : W poprzednim rozdziale pytałeś się czy przy rozdziale powinny być obrazki, więc ja ci odpowiadam że tak ! bo są super i przedstawiają nam czytelnikom sytuację całej opowieści, dzięki czemu mamy już poskładane elementy opowieści ;-) Ja u siebie nie dam obrazków ale to ze względu na akcję mojej opowieści bo większość demonów jakie wymyślam nie można znaleśc w anime :-(. Tak czy inaczej życzę ci dużeeeeeeeeeeeeej weny bo widać że ci sprzyja. I jeszcze jedno pytałaś się mnie dlaczego w mojej opowieści Shadow się tak mści. Odsyłam więc do tego rozdziału http://djsonic-story.blogspot.com/2014/08/rozdzia-xiii-moc-ktora-juz-nikogo-nie.html. Oczywiści pogodzą się ale minie bardzo dużo czasu, i wydarzy się coś strasznego aby musiało to nastąpić ale do tego momentu minie również dużoooooooo czasu więc narazie zapraszam na swojego bloga.


    Pozdrawiam : Ulvens 97

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow...nie czytałam wszystkich twoim FF'ów (szczerze tylko ten) Ale przyznaje...to było ciekawe jak i zarazem tajemnicze bardzo ale to BARDZO(!!!!) Mnie ciekawi czy będą walczyc z tym demonem czy może (nie wiem jak) uda im się jakoś dogadac. Ja tam nie wiem bo w końcu ty to wymyślasz xD ale szczerze to na serio mnie zaintrygowało więc czekam na dalszy ciąg dalszy! ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Super jak zwykle ;) Czytałam to z muzyczką akurat pasującą do historii.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga