Music

sobota, 29 listopada 2014

F-Fe Wojna uczuć. Odc.26.Cz.1.

Pomyślałem że przed tym ważnym wydarzeniem trochę się prześpię, gdy wstałem była jakaś 13.00, strasznie długo spałem. Byłem zdziwiony, ponieważ potwór jak spał tak spał. Wtedy pierwszy raz wpadło mi do głowy, że ekipa mogła źle obliczyć czas księżycowy. Postanowiłem to sprawdzić.
Nagnam: Siemka, coś późno dziś wstałeś?
Sparky: Miałem twardy sen, sprawdzałeś czas? Czyż ta ognista istota nie powinna się zbudzić?
Nagnam: To ty nie wiesz? Nikt ci nie powiedział?
Sparky: O czym?
Nagnam: Niechcący w obliczeniach wpisaliśmy czas zimowy, a jest letni. Po wszystkich poprawkach wyszło nam że mam jeszcze kilka dni.
Sparky: To chyba dobrze..
Nagnam: A tak w ogóle co chcesz zrobić?
Sparky: Jeśli chodzi ci o potwora to zrobię coś szalonego.
Nagnam: To dla mnie nie nowość. Haha...
Sparky: Tak strasznie zabawne...
Wave: Chodźcie zrobiłam obiad!
Shadow: Zaraz...
Wave: Ja ci dam zaraz, te twoje zaraz to wczoraj trwało dwie godziny!!!
Sparky: A ci znowu swoje.
Wave: Jeśli nie przyjdziecie za 10 sekund to jadę patelnią po kolei po łbach dotarło!!!
Nagnam: Lepiej chodź jeśli chcesz dożyć spotkania z potworem.
Sparky: Zgadzam się chodźmy.
Nikt nie ważył się lekceważyć Wave, nawet Shadow przyszedł punktualnie. Dziś ba obiad były jajka, nie pytajcie się z kąt ona je wzięła, nie chcecie wiedzieć... Najśmieszniejsze było to, że usmażyła je w środku dziczy. Nie pamiętam czy wam mówiłem, ale ona nosi ze sobą plecak, ma w nim na prawdę wszystko dosłownie jak i w przenośni.
Wave: Mam nadzieję że będzie wam smakować.
Sparky: Dzięki, szczerze? Nigdy nie zrobiłaś takiego dania żeby mi nie smakowało. Jesteś po prostu genialna.
Jet: Wiesz kiedy ja i Storm wracamy późno z pracy to zawsze czeka nas super uczta. Nie przeżylibyśmy bez nie ani jednego dnia.
Sparky: No masz dobrze farciażu!
Wave: Jak chcesz też możesz nas odwiedzać, uwielbiam gotować i zawsze jedno miejsce będzie na ciebie tam czekać.
Sparky: Serio!?
Wave: O ile Jet i Storm się zgodzą?
Storm: Ja tam nie mam nic przeciw.
Jet: Oczywiście, tylko przed przyjściem kup mi słuchawki na uszy.
Wave: Ej! Ale aż tak nie gadam. No może tyci ,tyci...
Sparky: hahha....
Tego wieczora zrobiliśmy wspaniałe ognisko, tańczyliśmy i śpiewaliśmy. Shadow zasugerował że czegoś się napijemy. Miał być to tylko jeden kieliszek, ale sami rozumiecie...Gdy dziewczyny zobaczyły nas całkiem napitych opadły im mordeczki.
Blaze: To nas nie ma pół godziny, a wy zdążyliście się już nachlać!?
Silver: Świętujemy że żyjemy!
Amy: Kórde nie wstyd wam?
Sonic: Nie my tylko latamy sobie z motylkami.
Wave: Co wy? Kleju się nawąchaliście?
Logman: Nie, Shadow'a skarpet....
Blum: Współczuje.
Shadow: Czuje się jak bóg całego świata, a Sparky to mój pupilek.
Sparky: Abonent jest chwilowo niedostępny, widzi same gwiazdy. Proszę zadzwonić potem.
Blum: Nie dziwie się.
Zrobiłem się śpiący, wstałem o 11.00 rano. Miałem ostry ból głowy nic nie pamiętałem...dziwne.
Sparky: Wave masz coś na ból głowy?
Wave: Cześć, tak już daje.
Sparky: Mocno wczoraj rozrabialiśmy.
Wave: Tylko troszeczkę, pobiliście się z nami.
Sparky: Co?! Nikomu nic się nie stało?
Wave: No, prawie... Shadow ma złamaną rękę, a ty miałeś zszywaną głowę.
Sparky: To dla tego nic nie pamiętam.
Blaze: Powiedz mi lepiej co wam do tych durnych łbów strzeliło, aby przed atakiem stwora tak się upijać!!??
Shadow: Jesteśmy już dorośli, nie musimy się tłumaczyć dla jakiś byle jakich lasek.
Amy: Co powiedziałeś?
Logman: To co słyszałaś, a jak nie to lecz uszy.
Blaze: Trzymajcie mnie, bo będzie powtórka z wczoraj.
Sparky: O szlak! Nawet się nie ważcie.
Logman: Dlaczego? Przecież ona nawet ręki na nas nie podniesie.
Sparky: Żebyś się nie zdziwił?
Wave: Tak, przemoc to nie jest żadne rozwiązanie.
Amy: Oczywiście, my się kontrolujemy nie tak jak faceci....
..........I w tej chwili szlak mnie trafił......
Sparky: Słucham! Masz coś do mnie? Kó**a, pytam się masz coś do mnie!!!
Shadow: Zaraz poczujecie co to jest męskie lanie.
Amy: Że co proszę?!
Sparky: Po tej akcji już nic mi nie zarzucicie, AAAA!!!........
Shadow: Nom...w tej kwestii już nikt nie dorówna Sparky'iemu.( Aeon'owi).
Więc, podsumowywując żadna z dam nie mogła usiąść na tyłek przez jakieś 24 godziny. Bardzo nie lubię jak ktoś mnie krytykuje, dostaje wtedy szału. Nie da się mnie w ogóle uspokoić, nawet Shadow wszedł wysoko na drzewo.
Shadow: A trzeba było mnie posłuchać! Teraz cierp ciało co chciało.
Jet: To jest brutalne, ale efekty mnie zadawalają.
Shadow: Wiesz, tak na prawdę nie chciałem poszczuć dziewczyn Sparky'im, lecz nie ukrywam jestem bardzo dumny z mojego geniuszu.
Po tym całym chaosie położyliśmy się spać. Ta sytuacja nauczyła mnie czegoś nowego, a mianowicie nigdy nie wsadzaj łap do ognia. Pozdrawiam Aeon.




PS: Wiecie, ostatnio dostałem olśnienia. Czy chcielibyście, aby przy każdym poście były obrazki, muzyki i wiersze nawiązujące do danego wydarzenia? Czekam na odpowiedzi...Aeon.
Tutaj wpisze wam taki przykładowy wiersz do sytuacji w tym opowiadaniu.
!!!Uwaga wszystkie wiersze są wykonane przez moją osobę, proszę nie publikować ich na żadnej stronie!!!!


                                                              Białe skrzydła.


 1. Pomiędzy niebem, a ziemią. Pomiędzy ciemnością, a światłością. Pomiędzy dobrem, a grzechem.
     Na pustym oceanie myśli, ciężki wybór, trudna decyzja.
    
 2. Pomiędzy aniołem, a diabłem. Pomiędzy życiem, a śmiercią. Pomiędzy początkiem, a końcem.
     W czarnej otchłani służę rozsądkiem, jako demon niepokonany. Ciężkie sumienie, łatwe zadanie.
 
 3. Pomiędzy pustką, a pamięcią. Pomiędzy złością, a miłością. Pomiędzy troską, a chciwością.
     Niezliczone cele każda z dróg kryje, czy dobrą podejmę decyzje? Jaki los mnie czeka?
 
 4. Pomiędzy niebem, a ziemią. Pomiędzy aniołem, a demonem. Pomiędzy pustką, a pamięcią.
     Pomiędzy życiem, a śmiercią. Pomiędzy ciemnością, a światłością. Pomiędzy złością, a miłością.
     Pomiędzy początkiem, a końcem. Pomiędzy słońcem, a księżycem. Niech to co było nam dane
     na zawsze zostanie odebrane, a to co niemożliwe niech się stanie. Ostatnim słowem 
     przekonajcie mnie, że ludzkość postąpiła bardzo źle i żałujecie i kochacie, prosicie by ten złu sen 
     nigdy się nie spełnił! Aeon LightHope.    

1 komentarz:

Archiwum bloga