Music

niedziela, 13 lipca 2014

Zaufanie fundamentem naszego życia. Odc.16.Cz.1.

Tak jak pisałem w poprzednim odcinku jestem w drodze do pieczary demona (Wave). Towarzyszy mi Blaze, mam nadzieję że reszcie nic się nie stało. Sądziłem że będzie troszeczkę gorzej, ale lepiej nie zapeszać. Pakujemy się prosto w paszczę potwora, to ostatni dzwonek na ratunek. Troszkę się zmęczyłem, więc oparłem się o kamień.
Aeon: Dlaczego ta skała jest taka włochata, ciepła i miękka?
Blaze: Ciszej, to nie skała.
Aeon: Czy to jest, to co myślę że jest?
Blaze: Znaleźliśmy naszą zgubę.
Aeon: Ona.....śpi. Czemu ona ma takie dziwne piórka?
Blaze: Po prostu się zgasiła.
Aeon: A dlaczego ma otwarte oczy?
Blaze: Co?! No to pięknie....
Aeon: Kurczę! Jest źle?
Blaze: Puki nie zaczniemy panikować i uciekać, ona nie będzie miała powodu do negatywnej reakcji,
Aeon: Ok.
Wielka ptaszyna spokojnie usiadła. Słodko się uśmiechnęła i położyła głowę między nas.
Aeon: Nie bój się, pogłaszcz ją.
Blaze: Jesteś pewien?
Aeon: 100% bezpieczeństwa.
Blaze: Rzeczywiście masz rację, chyba nas polubiła.
Aeon: Ale co teraz? Nie możemy wrócić?
Blaze: Ktoś idzie...
Jet: Ajajajajajaj......!!!
Aeon: Nie ruszaj się, a nic ci się nie stanie.
Blaze: Ej! Nasza demonka wstaję!
Naszego Jet'a sparaliżował strach, Wave cichym krokiem podeszła do niego. Schyliła ku niemu głowę i położyła się u jego stóp. Śmiesznie się poczułem, jakbym zobaczył swojego pupilka. Wave chciała się bawić, zaufała nam!
Jet: Proszę wytłumaczcie mi, co ona ode mnie chce?
Aeon: Wita się z tobą, na pewni tęskniła.
Blaze: Niewiarygodne poznała cię!
Nagle zadzwonił telefon Blaze, był to Silver, niósł nas złe wieści. Gdy nasi przyjaciele nas szukali natknęli się na lawowego stwora, prosił żeby pod żadnym pozorem tam nie iść. Po paru sekundach telefon rozłączył się.
Aeon: Nie wiem jak wy, ale ja idę, nie może przecież ominąć mnie taka zabawa.
Blaze: Dobrze ruszajmy!
Jet: A co ze mną i gigantyczną Wave?
Aeon: Dopilnuj żeby została w jednym miejscu, zajmij ją czymś do naszego powrotu.
Jet: Yhm...
Jak doszliśmy do stadium problemu zobaczyliśmy Shadow'a walczącego z wcześniej wspomnianym potworem.
Silver: Jesteście!? Czy wy zawsze wszystko musicie robić na wspak?
Aeon: No niestety, przecież ominęła by mnie taka super przygoda.
Blaze: Długo oni tak się nawalają?
Logman: Jakieś dwie godziny, Shadow nie chciał pomocy to czekamy teraz na rezultaty.
Ale się narobiło, bieg bitwy i dalszą opowieść Wave opowiem wam w następnym odcinku. Aeon




.

2 komentarze:

  1. Powiem jedno z rozdziału na rozdział coraz bardziej mnie zaskakujesz i zachęcasz do dalszego czytania. Uzależniłem się od twojego bloga jak od narkotyku xd ;-) Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga