Music

piątek, 11 lipca 2014

Płomienna dusza. Odc.15.Cz.2.

Drugiego dnia postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej. Poszedłem pogadać z Fenix'em, jak ktoś miałby wiedzieć coś więcej na temat demonów to tylko on. Wave nie było tym czasowo w domu, poszła do lasu. Śmiesznym trafem było to, że nikt zupełnie nie zainteresował się gdzie dokładnie i po co się wybrała. Ale to nie jest już mój problem. Zapukałem lekko do jej pokoju, wszedłem.
Aeon: Cześć mogę pogadać?
Fenix: Oczywiście, wejdź.
Aeon: Co wiesz o wewnętrznym demonie Wave?
Fenix: Dużo, ale nie wiem czy mogę się z tobą tym podzielić.
Aeon: Możesz. Max dyskrecja.
Fenix: A o czym chcesz dokładnie wiedzieć?
Aeon: Wszystko co tylko się da.
Fenix: Uruchamia się on przez ogień, gniew, nienawiść, upadek duszy. Na razie to tylko początek, ale nadejdzie dzień w którym demon opanuje dusze Wave, jest to nieuniknione. Jej duszyczka jest bardzo krucha i nie ma szans się przed tym obronić. Płomienna dusza spali wszystko co napotka na swojej drodze.
Aeon: Można jej jakoś pomóc?
Fenix: Obawiam się że nie.
Aeon: A z kąt tyle wiesz o demonach?
Fenix: Ponieważ sam nim jestem.
Aeon: Co!?
Fenix: Jest tylko jedna różnica, ja potrafię nad sobą zapanować.
Aeon: Dlaczego nie możesz jej po prostu tego nauczyć?
Fenix: Nie można nikogo tego nauczyć, ona sama musi do tego dojść. W najgorszym wypadku będzie trzeba ją zlikwidować.
Aeon: Ale jak ja mam powiedzieć to dla Jet'a, on przecież ją kocha.
Fenix: Jak na prawdę jest tak jak mówisz to istnieję cień szansy. Jet musi powiedzieć dla niej prawdę, tylko wtedy będzie jeszcze nadzieja.
Aeon: Dobrze, będę pamiętać. Dzięki.
Nie musiałem długo szukać Jet'a, był on na tarasie. Zamknąłem solidnie drzwi, nikt nie mógł słyszeć naszej rozmowy.
Aeon: Muszę ci coś powiedzieć. To ważne!
Jet: Zamieniam się w słuch.
Aeon: Musisz powiedzieć prawdę dla Wave.
Jet: Dobrze wiesz że nie mogę.
Aeon: Ach.....Nie rozumiesz!? Jak potwór zaatakuje dusze Wave, to ona nie będzie miała czasu na obronę. Ona musi wiedzieć! W innym wypadku ona zginie! Teraz rozumiesz?
Jet: Jak to?
Aeon: Po przemianie to nie będzie już ona. Tylko jeden wielki palący się potwór, który zniszczy wszystko co na swej drodze spotka.  Proszę! Nie skazuj jej na śmierć. Kochasz ją prawda? Tylko tak możemy jej pomóc.
Jet: Ok. Chodźmy na dół.
Zeszliśmy na dół, spotkaliśmy ją w kuchni.
Wave: Witajcie. Co macie takie smutne buźki?
Jet: Nie wiem jak ci to wytłumaczyć, ale masz w sobie coś bardzo niebezpiecznego. To demon, który w każdej chwili może cię zaatakować. Uznaliśmy że musisz to wiedzieć, tylko wtedy będziesz mogła się bronić.
Aeon: Tak nam przykro....
Shadow: Musisz pójść ze mną.
Wave: Już idę. Jet kocham cię! Żegnaj.
Jet: Wave! Nieeeee!!!
Shadow i Wave zniknęli. Jet jeszcze długo krzyczał i biegał po domu. Sam byłem w szoku, dlaczego Shadow plączę się w sprawy piekła. Znowu!? Musiałem pogadać z Fenix'em, to on poprowadził mnie aż tu.
Aeon: Zdarzyło się coś okropnego!
Fenix: Co się stało?
Aeon: Shadow zabrał Wave.
Fenix: Kurde! To bardzo źle.
Aeon: Dlaczego?
Fenix: Shadow był jednym ze strażników Black Doom'a, czyli że Chima może mieć nad nim kontrole. Jeśli są u niego w bazie to Wave ma albo będzie dopiero miała atak.
Aeon: Ale gdzie oni mogą być?
Fenix: Daj mi godzinę. Spróbuję zajrzeć w umysł Shadow'a. Nie robiłem tego dawno, ale postaram się.
Aeon: Już wychodzę.
Resztę napisze wam jutro. Aeon.

2 komentarze:

  1. Nie lubie się powtarzać bo nie ma po co chwalić to co jest i tak niezłe ;-) Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego nie da się opisać słowami... Tej epickości tego opowiadania... Skąd Ty masz te pomysły?!

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga