Music

czwartek, 10 lipca 2014

Dawni ptasi przyjaciele. Odc.14.Cz.3.

Czekaliśmy do ustalonej godziny, ale nikogo nie było. Shadow zaczął pomału się niepokoić, ciężko było go uspokoić. Logman, Nagnam i Nazo grali w karty. Sonic i jego ekipa robili swoje. Ostatnio nie wspominałem wam o Blaze i Silver'ze, oni jak widzicie tylko obserwowali całą sytuacje. Ich też dotknęła miłość, nie mam zamiaru tego zmieniać ani w to ingerować. Ja i Sugar rozmawialiśmy o naszej przyszłości. Zapomniałem wspomnieć wam o Jet'cie i Storm'ie, oni siebie pocieszali tylko na razie tyle im zostało. Niedługo potem zobaczyłem lecącego ptaka. Był to Fenix nareszcie!
Shadow: No na reszcie jesteś, co tak długo!
Aeon: Jak tam na froncie?
Jet: Gdzie Wave?
Fenix: Pomału! Mam dla was wiadomość Wave wszystko zapomniała!
Jet: Moment, jak to możliwe?
Nazo: Trzeba tam pójść teraz, nie wiemy co Chima zrobił i zrobi tej biednej ptaszynie.
Shadow: No to co? Znów się teleportujemy?
Nagnam: A zrobisz to dla nas?
Shadow: Co wy byście beze mnie zrobili? Chaos Control!
No to siedzieliśmy prosto w jego bazie. Tuż przed jego nosem.
Aeon: Znów się spotykamy.
Chima: Nie mogłem się ciebie doczekać.
Jet: Gdzie Wave?
Chima: No tak twoja kochana geniuszka.
Storm: Co jej zrobiłeś?
Wave: Co się tu dzieję? Kto to jest tato?
Aeon: Tato??!!
Wszystkich nas zatkało, staliśmy jak wryci w ziemie. Byliśmy totalnie bezradni. Spóźniliśmy się!
Chima: Widzicie moja Wave.
Aeon: Jak śmiesz tak mówić!?
Logman: To koniec....
Storm: Chyba sobie żartujesz?
Nagnam: Musimy wrócić nie ma innego wyjścia.
Aeon: Wygrałeś, zostało tylko pytanie co z nią zrobisz?
Chima: Wypuszczę ją. Znów będzie się uczyć jak dawniej.
Shadow: Ale to jest bez sensu! Wpierw kasujesz jej pamięć, a później znów nam ją zwracasz?
Sonic: Nie których rzeczy nie da się zrozumieć....
Zabraliśmy ptaszynę do bazy.
Jet: Mogę z nią porozmawiać w cztery oczy?
Aeon: Pewnie już ich wszystkich wyganiam, a ja mogę zostać na pewno się przydam.
Jet: Ok, ale postaraj się nam nie przeszkadzać.
Aeon: Dobrze.
Wave: To co mianowicie chcesz mi powiedzieć?
Jet: Pamiętasz zdjęcie które zostawiłaś mi w swoim pokoju?
Wave: No pewnie, aż takiej zbolałej pamięci nie mam.
Aeon: Nie chcę się wtrącać, ale czy ona nie mówi trochę za mądrze jak na wyprany mózg?
Wave: O czym ty w ogóle mówisz? Przecież ja wszystko pamiętam.
Jet: To niby dlaczego powiedziałaś do tego czarnego ptaka tato?
Wave: No, bo tak jest w rzeczywistości.
Aeon: Chyba za bardzo pogrzało cię słońce.
Jet: Mówiłem że ma nierówno pod sufitem.
Wave: Dosyć! Przestańcie! Jak mi nie wierzycie to spytajcie się Fenix'a.
(Aeon, Jet): Hahahaha.....I co jeszcze? Ten ptaszek jest pewnie w zmowie z tobą co???
Wave: Armagedon, wam coś wytłumaczyć to totalna masakra.
Jet: Co ty od nas oczekujesz?
Wave: Pokoju.....
Jet: A co ja hotelarz?
Wave: Co za cymbał! Oh......
Aeon: Ale on przecież nie gra na cymbałkach???
Jet: Hahahaha.....Co za komedia....!!!
Wave: Wychodzę do pokoju! Nie mogę już dalej tego tolerować!!!
Aeon: Nie radze. Serio.
Jet: Ups. To ja sobie pójdę.
Wave otwierając drzwi nie spojrzała przed siebie i wpadła w wielką dziurę po bombach.
Nosi ona ze sobą plecak, ma w nim wszystko. Wyjęła sobie plecak rakietowy i wyleciała z dziury, nim to zrobiła waliła się ob sufit jakieś dwa razy.  
Jet: Wszystko w porządku?
Wave: Nawet domu nie umiesz przypilnować, teraz skopie cię tak że nie usiądziesz przez dwa lata.
Aaaaaaaa......!!!!! Niech ja cię tylko złapie...
Jet: Dlaczego to zawsze musze być ja???
No i tym razem Wave ganiała Jet'a z wielkim kluczem francuskim, ale szybko go dogoniła. Łomotała nim tak że żal było na to patrzeć. W jej oczach paliły się ogniki, tak na prawdę to ona cała się smaliła. Jak Fenix do niej przyleciał, ona dziwnie się uspokoiła tak szybko. No, pozostało mi tylko zanieść biednego Jet'a do bazy. Nim to zrobię musze się już z wami pożegnać, ale nie martwcie się jutro napisze wam następne super odcinki.Aeon ;)

2 komentarze:

  1. Wiem że wyjdę na nadmiernie ,, słodzącego '' ale znowu jestem zaskoczony i czekam na ciąg dalszy. Aeon brawo ! wszystko jest super akcja i m.in estetyka bloga. PS : Mała uwaga ale taka malutka i jak chcesz nie musisz jej brać pod uwagę, chodzi bowiem mi o to że na twoim miejscu pousuwałbym części i zacieślił je w jedno, do niczego jednak nie namawiam, bo i tak mi się ogólnie podoba ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj nie zazdroszczę Jetowi...

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga