Music

wtorek, 1 lipca 2014

Czas wielkich zmian. Odc.11.Cz.2.

Był piękny słoneczny ranek, wstałem dość wcześnie. Tak dobrze już mi się dawno nie spało. Obejrzałem się parę razy, ale po smoku nie było śladu. Pomyślałem że w tym czasie nim on wróci, ja pójdę do bazy pogadać z resztą. Lekko otworzyłem drzwi nie chciałem przecież nikogo obudzić. Poszedłem cicho do kuchni i to co tam zobaczyłem przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Byli tam wszyscy, stali smutni i osowiali.
Aeon: Witajcie.
Nazo odwrócił się jako pierwszy, i wyglądał na nieźle zaskoczonego.
Nagnam: Nazo co się stało? Aeon?!
No po tych słowach wszyscy osłupieli.
Aeon: Co?
Sonic: Jak ci się udało uciec?
Aeon: Chwila moment jak to uciec?
Tails: Ty chyba nie wiesz?
Aeon: Że Shadow jest smokiem wiem, ale coś mam dziwne przeczucie że to nie wszystko. Prawda?
Nazo: Widzisz Shadow'a zaczarował Chima the Hawk.
Aeon: No i co z tego?
Knukls: Może nim manipulować i baliśmy się że cię zabiję.
Aeon: A możemy mu jakoś pomóc?
Nazo: Nie:
Tails: To nie do końca prawda jest sposób, ale bardzo ryzykowny.
Aeon: Powiedz! Zrobię wszystko!
Tails: Mam przyjaciela w jego drużynie. Nazywają go Logman.
Nagnam: Ale wiesz że jak się on nie zgodzi to nas zabije.
Tails: Spokojnie o tym też pomyślałem. Powiedzmy że ma on dług do spłacenia i jego honor na to by nie pozwolił.
Aeon: Musze odnaleźć Shadow'a bez niego nigdzie nie idę.
Tails: I tu mamy mały problem. Żeby przejść przez bramy Chimy trzeba być smokiem, w innym razie on nas zauważy i będzie wiedzieć o naszej obecności.
Knukls: To trzeba zamienić się w smoki.
Nazo: Ty idioto nikt z nas nie odważy się aż tak zaryzykować!?
Aeon: Ja pójdę.
Sonic: Nie! Nie możesz!
Aeon: Pójdę i nikt mi tego nie zakaże, zrozumiano!!!
Zapanowała gwałtowna cisza.
Tails: Mam eliksir właśnie na taką okazje. Nie posiadam obecnie odtrutki, ale jak odczarujemy Shadow'a to i ciebie również.
Knukls: Wyjdziemy na dwór i będziemy mogli zaczynać.
Wziąłem eliksir do ręki. Lekko się zawahałem, ale robię to przecież dla mojego przyjaciela. Szybkim ruchem wypiłem zawartość fiolki. Okropnie zakręciło mi się w głowie i upadłem. Byłem parę minut nie świadomy, ale po chwili byłem już smokiem. Słyszałem tylko głośne walenie mego serca i głośne wdechy moich płuc. Z tych wszystkich wrażeń po prostu zemdlałem. Gdy obudziłem się jeszcze tego samego wieczora, wszyscy siedzieli obok mnie. Tej nocy szybko zasnąłem. 
I to by było na tyle. Do zobaczenia! Aeon.  

3 komentarze:

  1. dziękuję za dodanie rozdziału jestem ciekawy co będzie dalej gdy już przyjaciele zaryzykują wejście do chimy i co zrobi przyjaciel shadowa ? Jaki ma dług wdzięczności ? ciekawi mnie to niezmiernie. życzę weny ale jak na razie widzę dopisuję ci ;-) Trzymam kciuki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o nowy odcinek będzie jeszcze dzisiaj. Wspominasz o długu Logman'a z Tails'em.
    O tym też napisze w następnym odcinku. Nie wszyscy idą do Chimy, idę tylko ja (Aeon). Jestem już zamieniony w smoka, będę uczyć się latać i to będzie coś strasznego. Nie mogę nic więcej powiedzieć to będzie niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga