Music

piątek, 2 maja 2014

Moje pierwsze obserwacje Shadow i sonic.Odc.1 Cz.3

Minęły dwie godziny. Wszyscy wyszli oprócz Silver'a , on cały czas trzymał go za rękę i mówił coś sam do siebie. Nagle drzwi mocno trzasnęły do domu wbiegła jakaś dziwna postać. Była podobna do Sonic'a tylko że cała czarna. Silver bardzo się wystraszył. Tajemnicza postać odepchnęła Silvera i swoimi długimi kłami ugryzła martwego Shad'a. Shadow skoczył jak porażony prądem. Gdy wszyscy przyszli rzucili się na dziwną kreaturę. Shad wstał i włączył się do bójki. Po paru minutach
wszystkich rozdzielił po kątach. Na środku leżała tajemnicza postać. Shadow spojrzał nie na żarty,
zaczął krzyczeć:
Shad: Co wy do licha wyrabiacie?! Nie ma mnie na tym świecie dwie godziny, a wy zdążyliście obezwładnić mojego przyjaciela.
Sonic: Ale .....my...
Shad: Cicho!!!
Shadow uklęknął przy tajemniczej postaci, położył go na łóżko i ostrożnie popukał mu w plecy.
Miał złamanął rękę i jedno żebro. Okazało się że tą tajemniczą postacią był Zoner, bliski przyjaciel Shad'a. Gdy go zobaczył od razu się uśmiechnął. Po paru dniach obaj całkiem wyzdrowieli.
Co każdą noc zamieniali się w wampiry, znikali na całą noc, nikt nie wiedział gdzie? i po co?
Co ranek wracali strasznie zmęczeni, wyglądali jakby przejechał ich pociąg towarowy. Szybko szli pod prysznic, a potem spać. Wstawali około 13.00. I robili swoje sprawy. W ten sposób minęły dwa lata mojej obserwacji. Pewnego słonecznego popołudnia wrócili z kimś jeszcze. Pierwsza wyszła Amy i spytała:
Amy: Witaj Shadow, cześć Zoner. Kim jest wasz skrzydlaty przyjaciel? Może nam go przedstawisz?
Skrzydlata postać stanęła na trzecim schodku tak żeby ją wszyscy widzieli, i powiedziała:
- Witam wszystkich zebranym. Nazywam się Dracula, ale mówcie na mnie Drak. Jestem rasowym wampirem, ale nie bójcie się nic wam nie zrobię. To dla mnie zaszczyt was poznać.
Wszyscy przywitali się z gościem. Zjedli kolację. Tej nocy wszyscy byli w domu nawet Zoner i Shadow. Wczesnym rankiem trójka przyjaciół poszła do sklepu. Wrócili około 10.30. (rano). Nieśli dużo toreb, a w nich jakieś dziwne pojemniki z jakimś czerwonym płynem. Sonic podrapał się po głowie i spytał:
Sonic: Po co wam tyle pojemników , i co w nich się znajduję?
Zoner: No oczywiście krew.
Shadow: My wampiry musimy się odżywiać krwią, a chyba nie chcesz żeby to była twoja co?
Dracula: No Shadow weź ty go nie strasz.
Sonic: Nie nic się nie stało. Dobrze wiedzieć.
Po całej długiej rozmowie wnieśli wszystko do domu. Gdy Shadow schodził na dół zadzwonił do niego telefon. Rozmawiał cztery godziny. Silver pomyślał "Chyba to coś ważnego"
Shadow chyba wszystko słyszał, bo natychmiast się rozłączył i w pośpiechu wyszedł z domu.
 Po tygodniu dopiero wrócił. Wszyscy okropnie się zamartwiali, później okazało się że była to siostrzenica Shad'a Shadie. Była to piękna czarno-biała jeżyca. I tak minęło następne parę lat obserwacji, zaczynało się robić ciekawie. 

1 komentarz:

Archiwum bloga