Music

sobota, 10 maja 2014

Moja przeszłość. Odc.6.Cz.2

Mały jeż spuścił głowę.
Aeon: Shadow przestań! Green podejdź do mnie.
Green: Dziękuję.
Shadow: Czy ktoś z łaski swojej może powiedzieć co tu się dzieję?
Green: Ten pan uratował mi życie.
Dracula: Serio!
Zoner: No pewnie, Aeon jest naszym bohaterem!
Green: Patrzcie on jest ranny.
Aeon: Spokojnie nic mi nie będzie.
Zacząłem bardzo mocno kaszleć, a potem pluć krwią, to był zły znak.
Shadow: Trzeba go szybko zabrać do Nazo nim będzie za późno.
Green: A gdzie on mieszka?
Zoner: Jakieś 20 kilometrów z tond.
Green: Nie zdążycie prędzej się wam wykrwawi.
Zoner: Nie sądzę, po prostu się przeteleportujemy się. Idziesz z nami?
Green: No pewnie.

W domu Nazo.
Nazo: O!? Co się stało?
Shadow: Nie mamy czasu ci opowiadać lepiej nam pomórz.
Nazo: A kto to jest?
Zoner: To jest Green.
Nazo: Dobrze połóżcie go tam na łóżko. A teraz opowiadajcie.
Dracula: Więc Aeon uratował tego chłopca z rąk gangu.
Green: Tak gdyby nie on teraz byłbym martwy. Jestem mu bardzo wdzięczny.
Aeon: Nazo!!!
Nazo: Oh! Aeon coś ty znowu przeskrobał?
Aeon: Tak mi przykro, stwarzam tylko problemy.
Green: Niech się pan nie martwi, był pan bardzo odważny.
Aeon: Green mów na mnie Aeon.
Green: Dobrze panie Aeon.
Aeon: Po prostu Aeon.
Wtem otworzyły się drzwi był to Nagnam.
Aeon: Witaj Nagnam stęskniłem się za tobą.
Nagnam: Ja również. Ta misja chyba nie była zbyt mądra co?
Aeon: Była.
Nagnam: To jakiż żart?! Ryzykowałeś życie dla jakiegoś dzieciaka?
Aeon: Nie mów tak. To dobry jeż. Na pewno nie będę tego żałować.
Nazo: Ja tak, jak umrzesz na pewno.
Aeon: Co?! A nie pamiętasz już jak mnie uratowałeś?
Nazo: Ale to było co innego.
Aeon: Nie prawda!!!
Green: Przepraszam nie chciałbym byś ciężarem.
Aeon: Nie jesteś, nic się nie martw wszystko będzie dobrze.
Shadow: A z kont ty w ogóle jesteś? I gdzie są twoi rodzice?
Green: Ja nie mam rodziców.
Dracula: A to ci dopiero historia.
Zoner: Ale teraz masz nas!
Nagnam: Nie dobijaj upadłego.
Green: Nic się nie stało to taki żart?
Aeon: Dlaczego tak sądzisz?
Green: No, ponieważ nikt nie przygarnia sierot.
Aeon: A z kont wiesz? Jak wyzdrowieje ja cię przygarnę.
Green: Serio?!
Aeon: No pewnie masz moje słowo.
Nazo: Moment przecież nie mieszkasz tutaj sam.
Aeon: To się wyprowadzę.
Nagnam: Dlaczego? Tak źle ci tu z nami?
Aeon: Nie, ale zawsze marzyłem żeby założyć rodzinę.
Shadow: Przecież ty nawet nie masz dziewczyny.
Aeon: Nazo też nie miał.
Wszyscy spojrzeli się na Nazo.
Nazo: Ej no! Ty to nie ja, a ja to nie ty. Nie odwracaj kota ogonem.
Zoner: To tak można?
Dracula: Zoner to tylko takie przysłowie.
Aeon: Więc postanowiłem, jak kości się zrosną będę cię szkolić.
Green: To wspaniale. Więc mogę mówić do ciebie tato?
Aeon: Eeeee..... Nie.
Green: Dlaczego?
Aeon: Bo wrogowie pomyślą że mięczak ze mnie, a właśnie tak nie jest. Więc na razie zostajemy przy tym, ja mówię na ciebie Green a ty na mnie Aeon, ok?
Green: Yhm.....


No i tak minęła cała moja historia. Szkoliłem go przez 10 lat. Teraz jest prawie dorosły.

1 komentarz:

Archiwum bloga