Music

piątek, 30 maja 2014

Czy miłość wybiera? Odc.9.Cz.1

Gdy się ze wszystkimi przywitałem, poszedłem poszukać Sugar. Znalazłem ją na wysokiej górze wpatrywała się w horyzont.
Aeon: Witaj Sugar.
Sugar: Cześć Aeon.
Aeon: Nie jesteś zaskoczona?
Sugar: Nie. Wiedziałam że te sole ci pomogą.
Aeon: Jesteś piękna.
Sugar: Słucham?
Aeon: Już nic. Zupełnie, totalnie nic.
Sugar: Hahaha....... Za rumieniłeś się.
Aeon: Ja? Z kąt? Możesz tu chwileczkę zaczekać?
Sugar: Dobrze. Tylko szybko wracaj.
Nie wiem dlaczego, ale ogarnęło mnie dziwne uczucie. Świat zdawał się piękniejszy niż zwykle.
Zebrałem kilka kwiatów z polany i wróciłem do Sugar.
Sugar: O! Jesteś, co trzymasz za plecami?
Aeon: A kwiaty dla ciebie.
Sugar: Dla mnie dziękuję.
W nagrodę dostałem buziaka i padłem jak postrzelony. Gdy się obudziłem wszyscy siedzieli koło mnie.
Aeon: Co....co się stało?
Shadow: Ostro się poturbowałeś.
Green: Czułkiem w wielki kamień.
Aeon: Oo...
Silver: No nieźle się załatwiłeś.
Aeon: Łamaga ze mnie.
Sonic: Chyba prędzej zakochany co?
Aeon: Ej! Wcale że nie.
Knukls: Wszystko widzieliśmy, powalił cię całus. Hahahahaha.......!!!!!
Aeon: Nie prawda to był po prostu eeee.......
Amy: Wątek miłosny?
Aeon: Nie!!!!!! Miłość mnie nie dotyczy koniec kropka!
Nazo: Dobra wystarczy. Chodźmy, zostawmy Aeon'a samego.
Aeon: Dzięki Nazo!
Wszyscy odeszli, jak oni mogli myśleć że się zakochałem. Ja i miłość!? Dwie różne rzeczy.
Po prostu ogłupieli po tym wszystkim. Za kilka dni powinno im minąć.
Sugar: Już ci lepiej?
Aeon: Tak miałem atak, z przemęczenia.
Sugar: Aha. Wiesz nawet cię polubiłam. Wyglądałeś tak słodko jak niosłeś te kwiaty.
Aeon: Dobra, skończ temat.
Sugar: A ty masz dziewczynę?
Aeon: Nie mam i nie będę miał. Też ciebie polubiłem, ale nic po za tym.
Sugar: A dasz się tu zaprosić o 01.00 w nocy?
Aeon: Dobrze, ale tylko pogadać. Widzisz nie potrzebuje dziewczyny bo jestem samowystarczalny.
Sugar: Hahahahah......ok. Do zobaczenia mój samowystarczalny jeżyku.
Aeon: Eeeee........Pa!!!
Pomyślałem sobie że nie mam co wracać do domu, więc postanowiłem zostać aż do naszego spotkania. Chyba chłopcy mieli rację, zakochałem się, ale nikt nie może się tego dowiedzieć. Powiedzą wtedy że mięczak ze mnie. A teraz prześpię się troszeczkę, jak wstanę to napisze wam resztę. Dobranoc!!!

1 komentarz:

  1. Love story... Oczywiście, co to za opko bez wątków miłosnych? U mnie też jest miłość, niestety... Ale nie w realu! I tak samo nie zamierzam się zakochiwać!

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga