Music

sobota, 31 maja 2014

Czy miłość wybiera? Odc.10.Cz.2

Gdy wstałem był ranek. Spojrzałem w niebo, słońce było wysoko na horyzoncie. Rozejrzałem się wokół szukając Sugar, czyżby nie przyszła? Wiedziałem jedno, nasze spotkanie niestety przespałem.
Zmartwiłem się troszeczkę, mam nadzieję że nic się jej nie stało. Pomyślałem sobie że pewnie wróciła do bazy. No cóż jak ona wróciła, to i ja musze się zbierać. Nie trwało to długo, dzięki mojemu szybkiemu biegowi i sprytu, zaraz byłem na miejscu. Gdy stanąłem przy drzwiach bardzo się zawahałem, może nie powinienem wracać, ale robię to przecież dla Sugar. Szybko wziąłem się w garść i zapukałem do drzwi. W progu stanął Green.
Green: Aeon! Gdzie się podziewałeś? Wszyscy bardzo się martwiliśmy, a Nazo cię szukał, właśnie nie dawno wrócił.
Aeon: Jest Sugar?
Green: Myślałem że jest z tobą. Może wejdziesz?
Aeon: Ale tylko na chwilkę, bo musze jej poszukać.
Green: Ej! Chłopacy nie zgadniecie kto przyszedł.
Shadow: Sugar?
Green: Pudło. Aeon!!!
Nazo: Na prawdę!? Gdzie?
Aeon: Co za poruszenie i to z mojego powodu.
Green: Dziwisz się. Nazo nie spał całą noc. A ja prawie wyrwałem sobie wszystkie kolce z głowy.
Aeon: Czy wy trochę nie przesadzacie?
Sonic: To wszystko są tylko dowody, bo tak martwi się tylko rodzina i szczerze mówiąc chyba też cię polubiłem, ponieważ też się martwiłem.
Aeon: Aha! Musze iść.
Nazo: Gdzie? Przecież dopiero wróciłeś.
Aeon: Sugar zniknęła i nie spocznę puki jej nie odnajdę.
Shadow: Aeon słuchaj, musze ci coś powiedzieć, chodź wiem że to będzie cię boleć, ale nie mogę tego ukrywać. Sugar wróciła do swoich, powiedziała żebyś się nie martwił. Kazała przekazać ci to.
Dostałem do ręki małe pudełko. Nie chciałem go tutaj otwierać, więc pobiegłem na miejsce w którym spotkałem Sugar. Gdy tam doszedłem otworzyłem pudełko, wyjąłem zawartość. Była tam niebieska obrączka i list. Napisała że nie może tu zostać i przepraszała za całą sytuacje. Drugą obrączkę ma ona na swojej dłoni, żebyśmy w przyszłości się rozpoznali. Po tej wiadomości totalnie się załamałem.
Nie umiałem powstrzymać łez. Nałożyłem obrączkę na dłoń i poszedłem do bazy. Pierwszą osobą którą zobaczyłem był Shadow.
Shadow: Wybacz Aeon, musiałem ci to powiedzieć.
Aeon: Nic nie szkodzi, gdyby nie ty nic bym nie wiedział. Dzięki.
Nagnam: Tak bardzo nam przykro.
Aeon: Idę do pokoju, chcę zostać sam.
Usiadłem na łóżku, teraz ja wpatrywałem się w horyzont. Moje serce było zdruzgotane. Nie wiedziałem co dalej pocznę. Nie chcę mi się żyć.

No i to by było na tyle. Czy zdołam się pozbierać? Jak dalej będzie wyglądało moje życie? To wszystko napisze wam w następnym odcinku. Do zobaczenia.

1 komentarz:

Archiwum bloga